You are currently viewing Jak dobrać biżuterię do stylizacji? 7 prostych sposobów, żeby zobaczyć swoją szafę na nowo

Jak dobrać biżuterię do stylizacji? 7 prostych sposobów, żeby zobaczyć swoją szafę na nowo

Zdarza Ci się stanąć przed pełną szafą i pomyśleć: „Nie mam co założyć”? Myślę, że większość z nas zna ten moment. Ubrania przecież są. Często nawet takie, które naprawdę lubimy. A jednak czegoś brakuje. Ja w takiej sytuacji nie zaczynam od pytania: co jeszcze mogłabym kupić? Zaczynam od czegoś znacznie prostszego:

Bardzo często odpowiedzią jest biżuteria. Jeśli zastanawiasz się, jak dobrać biżuterię do stylizacji, chciałabym Ci pokazać kilka zasad, z których sama korzystam. Nie traktuj ich jak sztywnego regulaminu. Moda ma Ci pomagać pokazywać osobowość, a nie ją przykrywać.

1. Najpierw wybierz jednego bohatera

Kiedy przygotowuję stylizację, często zaczynam od jednego pytania: co dzisiaj ma przyciągać wzrok? Jeżeli wybieram duże kolczyki, pozwalam właśnie im grać pierwszą rolę. Nie dokładam wtedy równie mocnego naszyjnika, dużej broszki i wzorzystej apaszki. Nie dlatego, że „nie wolno”. Po prostu każdy wyrazisty element potrzebuje trochę przestrzeni.

Przy dużych kolczykach spróbuj więc prostego dekoltu, spokojnej dzianiny albo jednolitej marynarki. Jeżeli bohaterem ma być naszyjnik, możesz z kolei wybrać bardziej dyskretne kolczyki.

Mały test przed lustrem: załóż wszystkie dodatki, które planowałaś, a potem zdejmij jeden z nich. Czasami właśnie wtedy cała stylizacja zaczyna oddychać.

2. Lubisz dużą formę? Najpierw sprawdź jej wagę

Duża biżuteria ma jedną ogromną zaletę: potrafi zmienić nawet najprostszy zestaw. T-shirt. Jeansy. Prosta sukienka. Marynarka. Dodajesz mocny kolczyk i nagle całość ma zupełnie inny charakter.

Ale jest jedno „ale”: biżuteria ma być nie tylko piękna. Ma być wygodna. Dlatego przy większych kolczykach zawsze zwracam uwagę na materiał. Bawełna, naturalny korek czy lekkie aluminium pozwalają stworzyć naprawdę dużą formę bez poczucia ciężaru na uchu.

I właśnie dlatego nie oceniałabym kolczyków tylko po wielkości. Weź je do ręki. Załóż. Porusz głową. Zobacz, czy po kilku minutach nadal o nich zapominasz. Dla mnie to jeden z najlepszych testów dobrej biżuterii.

3. Jeśli boisz się koloru, zacznij przy twarzy

Czasami słyszę: „Uwielbiam kolor, ale sama prawie zawsze wybieram beż, szarość albo czerń.” I wcale nie namawiam wtedy do kupienia kobaltowego płaszcza. Zacznij od czegoś znacznie mniejszego. Naszyjnik. Kolczyki. Broszka. Kolor na niewielkiej powierzchni przy twarzy jest dużo łatwiejszy do oswojenia niż cała intensywna stylizacja.

Przyłóż do siebie burgund, kobalt, oliwkę czy czekoladowy brąz. Najlepiej zrób to w naturalnym świetle. Nie pytaj od razu: „Czy ten kolor jest teraz modny?” Spójrz raczej na swoją twarz. Czy podoba Ci się to, co widzisz? Czy kolor dodaje Ci energii? Czy czujesz się w nim naturalnie? Jeżeli tak — to jest znacznie ważniejsze niż lista trendów na dany sezon.

4. Perła nie musi czekać na specjalną okazję

Mam ogromną słabość do pereł, ale chyba właśnie dlatego lubię odbierać im trochę tej „grzecznej” elegancji. Perła nie musi czekać na wesele, uroczystą kolację czy elegancką sukienkę. Spróbuj połączyć ją z denimem. Z prostym swetrem. Ze skórą. Z białą koszulą noszoną trochę bardziej swobodnie.

Naturalna, nieregularna perła szczególnie dobrze odnajduje się w takich zestawieniach, bo sama w sobie nie jest idealnie „równa”. Ma charakter. Właśnie to najbardziej mnie w niej fascynuje. Jeżeli masz w szkatułce perły, których prawie nie nosisz, wyjmij je któregoś zwykłego dnia. Nie czekaj na okazję.

5. Wyjmij broszkę ze szkatułki — i zmień jej miejsce

Broszka jest jednym z tych dodatków, które potrafią błyskawicznie uruchomić skojarzenie: „to chyba nie dla mnie”. Często winna nie jest jednak sama broszka. Winne jest miejsce, w którym próbujemy ją nosić. Nie ograniczaj się do klasycznej klapy marynarki. Przypnij broszkę trochę wyżej. Przy ramieniu. Na szalu. Przy dekolcie. Na bardziej zwartej dzianinie. Ten sam przedmiot potrafi wtedy wyglądać zupełnie inaczej.

Jedna praktyczna uwaga: zanim przypniesz broszkę, sprawdź materiał ubrania. Delikatna, cienka dzianina może się pod nią marszczyć. Marynarka, szal czy bardziej strukturalny materiał dają dużo większą swobodę. I właśnie tutaj naprawdę warto eksperymentować.

6. Dobieraj biżuterię do proporcji, nie do metryki

Nie lubię zdania: „Jestem już za stara na takie kolczyki.” Naprawdę nie uważam, żeby data urodzenia była dobrą metodą dobierania biżuterii. Dużo bardziej interesują mnie proporcje, fryzura, okulary, dekolt, charakter ubrania i — przede wszystkim — to, jak Ty się w danym dodatku czujesz.

Jeżeli przy twarzy dużo się dzieje, możesz wybrać spokojniejszą formę. Jeżeli masz prostą fryzurę i jednolitą górę, duże kolczyki mogą być właśnie tym elementem, który buduje całą stylizację. A jeśli założysz coś większego i od razu się uśmiechasz? To też jest informacja. Czasem nawet ważniejsza niż wszystkie „zasady”.

7. Zamiast pytać „czy to modne?”, zapytaj „czy to moje?”

Trendy bardzo lubię. Inspirują mnie kolorami, proporcjami i nowymi sposobami noszenia rzeczy. Ale traktuję je jak propozycję. Nie jak instrukcję. Nie każda modna rzecz musi trafić do naszej szafy. Nie każdy kolor musi być naszym kolorem. Nie każda duża forma musi sprawiać, że czujemy się dobrze. Dlatego na końcu zawsze zadałabym sobie jedno pytanie:

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to jesteś bardzo blisko dobrej decyzji. Najlepsza biżuteria nie jest przecież tą, którą tylko podziwiamy w pudełku. To ta, po którą naprawdę sięgamy.

Jak dobrać biżuterię do stylizacji na co dzień?

Jeżeli jutro rano staniesz przed szafą i znów pomyślisz, że wszystko już było, spróbuj czegoś bardzo prostego. Najpierw wybierz ubrania, w których dobrze się czujesz. Potem zdecyduj, jaki jeden element ma nadać im charakter. Może będzie to kolor przy twarzy. Może duży kolczyk. Perła. A może broszka przypięta w miejscu, którego wcześniej nie próbowałaś. Nie musisz zmieniać wszystkiego.

Kilka pytań, które często słyszę

Oczywiście. Sama wielkość nie decyduje o tym, czy kolczyk jest „wieczorowy”. Zwróć uwagę na jego wagę, materiał i resztę stylizacji. Przy prostym ubraniu duża forma może wyglądać bardzo spokojnie i elegancko.

Można — jeśli właśnie taki efekt lubisz. Jeżeli jednak czujesz, że coś zaczyna ze sobą konkurować, spróbuj zostawić tylko jeden mocny element. To najprostszy sposób na odzyskanie równowagi.

Dla mnie nie. Patrzę raczej na proporcje, fryzurę, ubranie i komfort. Biżuteria ma pomagać Ci wyrażać siebie, a nie przypominać o metryce.

Nie zmieniaj szafy. Zmień detal.

Część tych zasad pokazywałam również podczas mojego udziału w TVP3 Poznań. Chciałam wtedy pokazać przede wszystkim jedno: zanim zaczniemy wymieniać garderobę, warto jeszcze raz spojrzeć na rzeczy, które już mamy.

Na stronie „Stylizacje” zebrałam cztery przemiany — perłę, kolor, większą formę i broszkę — oraz przygotowałam bezpłatny poradnik „7 sposobów, żeby odmienić stylizację dodatkiem”.

A jeśli masz ochotę, zostaw mi też odpowiedź na jedno pytanie:

Który detal najbardziej zmienia Twoją stylizację — kolor, kolczyki, naszyjnik czy broszka?

Mila

Dodaj komentarz